Archiwa tagu: New Engalnd IPA

NeoCitra [Legenda Sörfőzde]

Czy wspominałem już jak wielką frajdę sprawia mi, gdy znajomi przywożą ze swoich wojaży jakieś lokalne piwne specjały w ramach niespodzianki dla mnie? Tak, wiem że już kilkukrotnie. A teraz przytrafił mi się egzemplarz tym bardziej ciekawy, bo wybrany przez osobę, która na piwie zna się doskonale.

Michała Zielińskiego poznałem dzięki mojej żonie. Rok temu, przed łódzkimi Piwowarami, w ramach prezentu urodzinowego wykupiła dla mnie miejsce na kursie sensorycznym II-ego stopnia. Kurs ten był prowadzony właśnie przez Michała. Okazał się on nie tylko piwnym ekspertem (jest sędzią PSPD i BJCP), ale także niezłym gadułą. Pierwsze spotkanie zaowocowało ciekawym wywiadem. Od tamtej pory w Wiśle upłynęło wiele wody, przez moje gardło przewinęły się setki piw, a część z nich była próbowana w wesołym towarzystwie Michała. I tutaj dochodzimy do dzisiejszego bohatera, czyli NeoCitra, którego Michał przywiózł mi do degustacji, wracając z konkursu piwnego na Węgrzech, podczas którego był sędzią.

Przyznam szczerze, że moją ciekawość podbijał dodatkowo fakt, że było to pierwsze piwo rzemieślnicze z Węgier, jakie dane było mi próbować. Dotychczas miałem do czynienia wyłącznie z ich „koncerniakami”. Więc jak było w tym madziarskim krafcie? Dosyć… ciemno. Po przelaniu zawartości butelki do szkła, oczom ukazał się płyn o barwie graniczącej między kolorem pomarańczowym a brązowym. Jeżeli chodzi o przejrzystość, było bardzo mętnie. Powiedziałbym nawet, że błotniście. Na wierzchu utworzyła się niewysoka i krótkotrwała piana, która szybko zredukowała się do delikatnego białawego pierścienia rozciągniętego przy szkle. Aromat był o średniej intensywności i został zdominowany przez chmiele, które stworzyły cytrusowo-tropikalną mutliwitaminę. Jeżeli chodzi o smak, było zdecydowanie soczyście. Piwo było solidnie nachmielone, na języku grała orkiestra owoców cytrusowych i tropikalnych. Wśród nich pierwsze skrzypce grały grejpfrut i pomelo. Niestety, efekt psuło lekkie gryzienie w gardle. W finiszu pojawiła się wyraźnie zaakcentowana i krótkotrwała goryczka. Całość była lekko wodnista, wysycenie na poziomie średnio-niskim. Lekko, soczyście, owocowo i rześko. A przede wszystkim – pijalnie.

Pierwszy kontakt z węgierskim piwnym rzemiosłem uważam za udany, a Michałowi dziękuję za umożliwienie mi tej degustacji. I tutaj apel do Was – jeżeli jesteście gdzieś w świecie, próbujcie tego, co daje Wam rynek lokalny. Heinekena czy innego Carlsberga możecie spróbować w zasadzie wszędzie. Nie twierdzę, że uda Wam się od razu odkryć coś nieprawdopodobnego. Ale jeżeli traficie tą „perłę wśród piw”, myślę że poczujecie, że było warto.

Pozdrawiam,
Piotr Kołodziejczyk

Juicy Delight [Rockmill]

Rockmill Juicy Delight


Upał dał mi się we znaki. Wydaje mi się, że leżę na plaży obrośniętej patrzącymi na mnie wodorostami. Spośród nich wyłania się tukan w kelnerskim stroju i zmierza do mnie z tacą w dłoni. W dodatku widzę podwójnie. Panie kelner, poproszę zdecydowane jeszcze raz to samo piwo!

Uroczyście oświadczam, że jestem trzeźwy. Zdrowie mentalne, o ile mi wiadomo, w porządku. Od psychotropów i innych używek trzymam się jak najdalej z dala. Ale dobre piwo pobudza moją wyobraźnię. No dobrze, nie widzę po takowym podwójnie. Ale świat staje się piękniejszy, ludzie bardziej uśmiechnięci. Mam wrażenie, że nawet małżonka patrzy na mnie bardziej przychylnym wzrokiem. Kelner, jeszcze raz Juicy Delight. Czytaj dalej Juicy Delight [Rockmill]

Chill Beer Vermont Pale Ale [Kormoran]

Kormoran Chill Beer

Francja zdobyła tytuł Mistrza Świata. Chorwacja zdobyła serca kibiców. Polska zniknęła z turnieju i już tylko najsmutniejsi rodacy w ogóle pamiętają, że brała w nim udział. Co prawda za kilka dni rozgrywki rozpoczyna najlepsza piłkarska liga świata, jednak teraz czas na chill.

Jakie piwo jest najlepsze do relaksu? To proste – Twoje ulubione. Ale jeżeli, tak jak ja, lubisz próbować ciągle nowych rzeczy i to umila Twój wolny czas, pochylmy się wspólnie nad Chill Beer Vermont Pale Ale z Browaru Kormoran.  Czytaj dalej Chill Beer Vermont Pale Ale [Kormoran]