Jerry Brewery – Targi Piwa w Łodzi, 9 marca 2018 r.

Pierwszego dnia łódzkich Piwowarów 2018 wykład na temat „Od blogera do pracownika – jak zmienić pasję w pracę” poprowadził Jerry Brewery. Bloger, piwowar, znawca i smakosz.

Po zakończonym wykładzie zgodził się na kilka szybkich pytań nagrywanych na dyktafon. Tym samym zapisał się w historii mojego bloga jako pierwszy rozmówca udzielający mi wywiadu. A swoim wykładem i własną historią pokazał mi, że robiąc konsekwentnie swoje mogę wejść na ścieżkę łączącą pasję z pracą.

Jerry Brewery Piwowary 2018
Jerry Brewery (po lewej) – Piwowary 2018

Las, polana, ciepły słoneczny dzień, cień drzew. Jakie piwo?

IPA1. Ale najlepiej New England. Niekoniecznie musi być gorzka, musi być soczysta.

Pytanie numer dwa – od jakiego piwa się zaczęło?

Moim pierwszym piwem w ogóle był Heineken. Nie smakował mi, bo był strasznie gorzki. (śmiech) A tak mówiąc poważnie, moja przygoda z kraftem zaczęła się od Imperium Atakuje Pinty. Wywróciła mi pojęcie o piwie w ogóle do góry nogami.

Gatunek piwa w którym się najlepiej odnajdujesz?

Najbardziej lubię pić RIS2’y, bo są najbardziej kompleksowe i dają mi najwięcej wrażeń, których oczekuję po piwie. Natomiast lubię również New England IPA, ponieważ jest rześkie i soczyste, co mi bardzo odpowiada.

Gatunek piwa, który najmniej Ci odpowiada i w którego piciu najtrudniej Ci się odnaleźć?

Bock3. Zdecydowanie nie lubię Bock’a. Jest za bardzo karmelowy, zupełnie nie ekscytujący. Przy czym mówię o klasycznym Koźlaku, bo na przykład Rauchbock – jak najbardziej tak. Natomiast klasyczny Koźlak zupełnie mnie nudzi i tam się w ogóle dla mnie nic nie dzieje.

W kraftach jest aktualnie trend totalnego mieszania stylów i szukania nowych smaków. Nie nawiązuje tutaj do byczych jąder, bo to jest absolutny fenomen4. (śmiech) Czy jest jeszcze szansa na powrót do tego, aby spróbować jakiegoś dobrego klasyka? Nawet na dzisiejszych targach ciężko jest coś takiego znaleźć.

My w browarze staramy się przede wszstkim trzymać linię klasyków, które będą jak najbardziej standardowe. Ale nie da się ukryć, że rynek pożąda nowości. Wydaje mi się, że to będzie szło dwutorowo. Będą stałe marki, które będą klasykami, a przy okazji będzie się eksperymentowało. Bo jednak ludzie żądają ciągle nowych doznań. Natomiast zakładam, że po paru latach piwnej rewolucji w Polsce każdy piwowar i każdy kraftowiec nagle powie ci, że chciałby uwarzyć albo wypić dobrego Pilsa. Niby od tego wszystko się zaczęło – występowaliśmy przeciwko Euro Lagerowi, który jest marną wariacją na tema Pilsa, ale jednak. Wydaje mi się, że za parę lat znowu będzie ekscytacja zwykłą IPĄ jak ludzie się przejedzą. Ale to jest naturalne – krok po kroku trzeba przejść pewien próg, spróbować wszystkich smaków, żeby potem docenić to co jest najprostsze.

Na zakończenie – gdyby nie Brokreacja, gdzie byś się chciał odnaleźć?

Pracowałbym dalej w agencji marketingowej. Zresztą cały czas jakiś marketing robię na boku. Natomiast tam byłby ciąg dalszy.

Dziękuję za rozmowę.

 

Krótkie objaśnienia:
1 – India Pale Ale
2 – Russian Imperial Stout
3 – Koźlak
4 – Brokreacja jest w trakcie warzenia piwa z dodatkiem byczych jąder