Ekstrawertyk [Golem]

Golem Ekstrawertyk

Wszyscy mamy takiego znajomego, który po piwie (lub sześciu) zatańczy na stole w pubie, powywija kazaczoka na dyskotece czy będzie śpiewał szanty na imprezie pełnej piwnych świrów. Świat potrzebuje ludzi, którzy potrafią uwolnić swoją pozytywną energię.

Ekstrawertycy nie potrzebują dodatkowych wzmacniaczy, ale nie oszukujmy się – piwo jest dobrym katalizatorem, napędzającym dobry humor jeszcze szybciej i efektywniej. Ale psychoanalizę zostawmy specjalistom. Lepiej od ludzkiej psychiki znam się na piwie (co nie czyni mnie również specjalistą 😉 ). Jak było w Ekstrawertyku? Zachęcił mnie chwyt marketingowy „oldschool”. Miałem nadzieję, że poczuję smaki i aromaty związane z początkami mojej przygody z piwami rzemieślniczymi. Niestety moje oczekiwania i zawartość butelki się rozminęły. Fakt faktem, nie było źle. Myślę, że prezentowana APA znajdzie swoje grono fanów. Ja do niego nie będę się zaliczał. Ale kto wie, może to kwestia punktu odniesienia – przed tym oldskulem wypiłem dziesiątki innych reprezentantów stylu. I problemem mogą okazać się moje wymogi, które wzrastając zatarły już wspomnienia pierwszych kroków w świecie kraftu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *