Miesięczne archiwum: Wrzesień 2018

Juicilicious [Piwne Podziemie]

Piwne Podziemie Juicilicious

Jakiś czas temu usłyszałem historię o pewnej czarownicy, która potrafiła uwarzyć niezwykłe mikstury ze zboża i chmielu. Żyła i gotowała gdzieś na skraju Polski, w Rożdżałowie. Jednak jej sława sięgała hen daleko poza granice Łodzi.  I zdarzył się dzień, w którym wreszcie mogłem spróbować jej wyrobów.

A wszystko dzięki sklepowi Piwoteka, na którego półce zagościło kilka piw z Piwnego Podziemia. Wybrałem New England IPA Juicilicious, za którego zapłaciłem 9,30 zł. I przyznaję, że wspomniana czarownica wie jak wydobyć owoce z chmielu i zamknąć je w butelce piwa. Było dokładnie tak, jak oczekiwałem – przede wszystkim soczyście. Czytaj dalej Juicilicious [Piwne Podziemie]

Fetyszysta [Golem]

Golem Fetyszysta

Na co dzień Krystian był typowym szarakiem. Nie wyróżniał się wśród tłumu. Być może mijaliście go na przystanku, jednak Wasz mózg nie zarejestrował tych spotkań. Krystian miał jednak pewną tajemnicę. W swoim mieszkaniu miał specjalny pokój zabaw. Gdy si w nim zamykał, mógł oddawać się swojej największej namiętności. Kiedy nikt nie patrzył, Krystian pijał piwa. Kwaśne piwa.

Fetyszysta to efekt współpracy Browaru Golem i poznańskiego Pubu Piwna Stopa. Myślę, że ta informacja wystarczy do zrozumienia doboru nazwy piwa. Przy okazji idealnie wpisuje się to do znanego hasła reklamowego „Poznań – miasto doznań” 😉 Ok, za mocno odbiegam od tematu i idę w jakimś dziwnym kierunku. Z tym Fetyszystą było tak… Czytaj dalej Fetyszysta [Golem]

Hoplaaga [Pinta]

Pinta Hoplaaga

Lubię rozmawiać o piwie. Wbrew zajęciu, którym się tutaj param, wolę słuchać niż mówić. Od osób, które są już nieco bardziej zakorzenione w tej tematyce (piszę wciąż o nas, amatorach) słyszę czasami, że tylko piwa górnej fermentacji mogą wydobyć z piwa więcej ciekawych doznań, lagery są skazane na porażkę. Browar Pinta zdaje się jednak takim tezom przeczyć.

W przypadku Hoplaaga, podstawą sukcesu było odpowiednie doprawienie piwa. Piwowarzy nie żałowali przypraw w postaci pięciu różnych amerykańskich odmian chmielu. Zastosowali je umiejętnie, wydobywając z nich to, co najlepsze. Efekt jest znakomity. Właśnie dzięki takim eksperymentom warto przebijać się przez gąszcz piw na sklepowych półkach. Czytaj dalej Hoplaaga [Pinta]

WRCLW Hefeweizen [Stu Mostów]

Stu Mostów WRCLW Hefeweizen

Zmęczeni ciężkim tygodniem? Pogoda w pierwszy dzień jesieni jest przytłaczająca? Ogarnia Was smutek przed poniedziałkiem? A gdyby tak rzucić to wszystko i popływać łódką po Wrocławiu?

Można to zrobić dosłownie, można też w przenośni. To drugie generuje zdecydowanie mniej kosztów i pochłania znacznie mniej czasu. Mi ta sztuka udała się dzięki zostawieniu w kasie Auchan 8,59 zł. W zamian za tą kwotę otrzymałem WRCLW Hefeweizen – klasycznego pszeniczniaka od  wrocławskiego Browaru Stu Mostów. Jak było w środku?

Czytaj dalej WRCLW Hefeweizen [Stu Mostów]

Dwa Smoki [Pracownia Piwa]

Pracownia Piwa Dwa Smoki

„Gra o tron” zdobyła dziewięć statuetek Emmy, w tym dla najlepszego serialu dramatycznego. Wrzucać taką informację na bloga poświęconemu piwu? A kto mi zabroni. W końcu… UWAGA – SPOJLER! …podobnie jak Daenerys mam Dwa Smoki i nie zawaham się ich użyć!

Historie trzech smoków Daenerys i moich Dwóch Smoków różnią się znacząco. Ona swoje otrzymała w prezencie z okazji ślubu z Khalem Drogo. Ja swoje kupiłem za 6,99 zł w Tesco. Dany przebyła z nimi drogę przez pustynię i morze. Ja z moimi łódzką aleję Włókniarzy i kilka pomniejszych dróg. Aby wydobyć je ze skorupy, Zrodzona z Burzy spłonęła z nimi na stosie. Ja po prostu odkapslowałem butelkę wyjętą z lodówki. Cholibka, czytając co napisałem dochodzę do wniosku, że bliżej mi jednak do Nocnego Króla… Ale koniec już o świecie Westeros, przejdźmy do dzieła rzemieślników z Pracowni Piwa. Czytaj dalej Dwa Smoki [Pracownia Piwa]